wysłannik

Jest to ważne. Jeśli kolejni ”specjalni wysłannicy ONZ” kłamią jak z nut, to w końcu nie dziw się, że w końcu tracą jakąkolwiek wiarygodność. Z reguły bowiem tuż po ich doniesieniach o rzekomych torturach, katastrofach humanitarnych, reżymach prześladujących swoich niewinnych spokojnych obywateli – następują w końcu te rzeczywiste tortury i katastrofy.
”Zresztą chyba wszystkie media ją podały.”

”O lepsze były czasy, gdy pióro do czegoś zobowiązywało, dziś ono orze, ale nie na świętą siejbę, lecz na pańszczyżniany zagon zarobku i lichej dodniowej sławy ”
Więc sprawa wiarygodności mediów nie jest sprawą nową. Ciągłość też widać, przecież Jamie Shea pracę doktorską pisał z propagandy III Rzeszy podczas II WS.
Zastanawia mnie jakość informacji PRL. Mam wrażenie bowiem, że czytając uważnie i krytycznie prasę PRL, zestawiając ze zdrowym rozumem i informacjami pochodzącymi z innych źródeł można było być lepiej zorientowanym niż polegając bezkrytycznie na doniesieniach obecnych mediów (od BBC do TVP)

Doceniam Pani dobre intenecje i rozumiem, gdyz czesto czuje dokladnie to samo. Niemniej, zyjac i przemieszczajac sie w III swiecie ( lub tzw krajach rozwijajacych sie) moge Pania zapewnic, iz owa bieda i krzywdy sa wynikiem takiego a nie innego ukladu politycznego, zarowno zewnetrznego jak i wewnetrznego. Stad tez, pierwsza ofiara wojny ( zarowno tej “goracej” jak i “zimnej”) jest prawda. Prosze zastanowic sie, czym sie roznia dwa pojecia:
“Collateral damage” oraz “Civilian casualties”