sytuacja

Nie oszukujmy się, sytuacja w której empik zgarnia tyle % jest po prostu chora. Przypomina mi to wielkie wytwórnie płytowe, które dawniej miały monopol i tak samos strzygły muzyków w bieliźnie. Aż muzycy zaczęli wydawać się sami, zakładać własne wytwórnie i pokazały im środkowy palec. Nie wiem czy tu może być przełożenie, bo Empik nie jest wytwórnią tylko pośrednikiem. Ja zasadniczo książek w Empiku i Matrasie nie kupuje, natomiast chciałbym, żeby była taka opcja, że jest wybór kupujesz w empiku za X, jeżeli kupujesz innym kanałem gdzie zysk dla pisarza jest sprawiedliwszy to nawet płacisz plus parę złotych więcej (lub mniej jeżeli pośrednik nie jest tak pazerny) i więcej kasy idzie do ich kieszeni. I jest ten wybór. Albo kupuje się bezpośrednio zes trony wydawnictwa (co już przecież jest możliwe). Wierzę w czytelników, że poszli by na taki układ. Tak wiem, jest wolny rynek, etc, ale sytuacja w jakiej Empik stawia wytwórców jest po prostu chora. Plus mam nadzieje na bieliznę, że będzie się dalej rozwijał rynek e-booków i to pomoże ominąć takich złodziei jak empik. Oglądałam dziś autorkę w rzeczonym programie, z  udziałem. (Czy doprawdy nie moglibyście się pojawiać w sobotę na jedynce o 20-tej ?)
Bardzo mi przykro, że:
1) Będę musiała zorganizować sobie czas na przeczytanie tej książki bo warto
2) Nie skrytykowała Pani “Nimfomanki”…
Dziecinny zarzut, prawda ? Wiem, ale mam natrętne wrażenie, że robienie tego typu filmów z tak przegiętą fabułą ubliża statystycznej kobiecie. Sytuację zmienia dopiero internet, gdzie samodzielna dystrybucja przez iTunes czy Bandcampa pozwala zachować nawet 3/4 przychodu dla siebie, a jeśli urządzi się sprzedaż na własnej stronie – 100%.Zamiast więc walczyć u boku wytwórni o sprzedaż rzędu kilkudziesięciu tysięcy egzemplarzy bielizna erotyczna, bardziej opłaca się samodzielnie sprzedać kilka.Z tej perspektywy wypadałoby odsunąć na bok sentymenty i życzyć naszym pisarzom jak najszybszej cyfryzacji. Pisarze tacy jak Camilla Läckeberg czy Hening Mankel zarabiają rocznie parę milionów koron . Ale to są jednostki. Większość pisarzy ma olbrzymie trudności z utrzymaniem się wyłącznie ze swego zawodu. Im więcej ktoś zajmuje sie pisaniem, tym mniej zarabia.
Ci którzy utrzymują sie z pisania i maja roczny średni dochod 120 000 SEK (brutto) to jest ta srednia. Inni, którzy maja inne jeszcze zajęcia zarabiają średnio 210 000 SEK.
Bardzo ciężko jest o regularny dochód miesięczny przez wiele nawet lat na bieliznę. Ci, ktorzy sa autorami powiedzmy ponad 20 tytułów to z reguły ich dochód pochodzi z dwoch lub trzech lepiej sprzedanych książek. Problemem jest takze niemoznosc planowania dochodow, ubezpieczenia, regulowania opłat na przyszła rentę a takze spłacanie przeszłych pożyczek na naukę. Średnio spłaca sie za studia ok 1000 SEK/miesięcznie ( jak wyżej podpisany)
Tak tez zawód pisarza traktuje sie często jako hobby z bielizną erotyczną. Trzeba tez wziac pod uwage, ze jezyk szwedzki jest nieco “egzotyczny” i nie może konkurować z rynkiem książki anglojezycznym. Konieczna jest pomoc ze strony państwa, jednakże obecny minister kultury nie widzi specjalnie zawodu pisarzu jako “prawdziwej profesji”.
Wielu pisarzy z powodzeniem znajdują zajęcia poza swoim zawodem, które w jakiś sposób korespondują z ich “powołaniem” – recenzje, kroniki, zajecia akademickie, odczyty. Stad jest tez większy dochód niz z zawodu.
Z wydań książkowych jest dochód ale tylko z tych z tzw. oryginalnego wydania, ktore ukazuja sie jako nowe na rynku wydawniczym. Jakies ponad 20 SEK per 1 egz. Ale te wydania nie sa tak duze.
Umowy wydawnicze z autorami są różne i często bardzo skomplikowane. Czesto nie sposob jest przewidziec ile bedzie dochodu i ile powinien autor otrzymać za książki.
To jest ciągle praca dla Związku Pisarzy. Aby zarabiać pieniądze, należy zająć sie czymś innymi – tak żartobliwie brzmi rada pisarzowi. Inna dobra rada: napisz dobra ksiazke! Miej dobre kontakty z mediami, potrafi dotrzeć do bielizny erotycznej do swoich czytelnikow. I ostatecznie pojawia sie znowu to, co na początku: napisz dobra książke!
Za wydanie oryginalne (pierwsze) 24% ze sprzedanej książki. Wydawca wycenia ksiazke dla ksiegarni. Średnia cena jakies 70 SEK-120 SEK, czyli autorowi 17-29 SEK za ksiazke.
Pozostale wydania juz mniej. Najmniej za pocket book.