sytuacja

Francja już dawno temu przegrała wojnę z terroryzmem, choćby pozostawiając u siebie Algierczyków po wycofaniu się Francji z Algierii i wpuszczając do siebie kolejnych imigrantów z Bliskiego Wschodu. Lekcja dla Polski jest tu zaś taka, że NATO nie tylko że nie obroni nas przed „klasycznym” przeciwnikiem ani z Zachodu (Niemcy) ani też ze Wschodu (Rosja), to członkostwo w NATO zwiększa, i to znacznie, ryzyko ataku terrorystycznego na Polskę i Polaków. A na razie, to powinnismy w obecnej sytuacji odwołać planowany spęd katolickiej młódzi do Krakowa, chyba, że chcemy mieć w Krakowie podobny „incydent” co w Nicei… Kogo deportować? Imigrantów z Afryki, łatwo powiedziane. Ich potomków? Do którego pokolenia sięgniesz, by sprawdzić, kto jest imigrantem? Wszystkich czarnoskórych? A może pod względem wyznaniowym, jedynie muzułmanów? Sprawa wydaje się być prosta, ale niestety taka nie jest. Francja ma wiele oblicz, które toczą ze sobą spór. Jedni pięknym językiem, inni bestialskimi zamachami. Nie oczyścisz jej, bo wielu złowrogich imigrantów jest w równym stopniu Francuzami, co rodowici Paryżanie.

Nastawic podbrzusze na kolejne ataki ?
Wprowadzic calkowita kontrole policyna i sluzb specjalnych ? Nie da sie tak zyc. Albo pokoj albo wojna. Widocznie musza zginac kolejne miliony, rzeki krwi poplynac ponownie aby nagromadzona zlosc i zla energia sie oczyscila. Albo oni nas albo my ich , tutaj juz nie ma negocjacji bo nie ma z kim negocjowac. Nie ma armi i generalow, jest a wlasciwie sa bandy fanatykow i jedynie eliminacja takowych , strachdla pozostalych, moze wyciszyc te paranoje. Francja placi za Sarkozego, nawolujacego do bombardowania Libii.