punkt

Można dawać im broń i ich zabijać, zrzucać tam bomby, ale nie można nic powiedzieć matce z dziećmi, bo ci sami, którzy dają broń otwierają też granicę, żeby zarabiać na nich pieniądze, epatując syryjskimi dziewczynkami . Ciekawe co pani powie żebrzącej kobiecie z Rumunii pod pani drzwiami z dzieckiem przy piersi? Wpuści nakarmi i da pokój?

Z kilkoma punktami drugiej części wypowiedzi zgadzam się. Rzeczywiście przerażające jest, że o tych najbiedniejszych ofiarach wiemy tak mało. W ich sprawie można tylko oddawać datki na PAH, co robię. Ale ten model powtarza się zawsze w takich sytuacjach – by rodzina mojej koleżanki mogła wyemigrować z Polski w latach 80., jej ojciec musiał najpierw rok pracować na czarno w Skandynawii – wypisz wymaluj: młody zdrowy byczek wyjeżdżający z kraju i zostawiający rodzinę.
Zgoda również, że Niemcy poza poczuciem przyzwoitości dużej części społeczeństwa immunizowanego na nazizm mają też oczywisty interes w tym zastrzyku imigrantów. Nie widzę w tym jednak nic złego, skoro korzyść jest obustronna. I co ważne, rozumieją też zagrożenia związane z imigracją i szukają rozwiązań politycznych. A dobrzy ludzie po prostu niosą pomoc, jak umieją.
Co do pierwszej części: Chyba rzeczywiście, podobnie jak niemal wszyscy politycy i większość ludzi radzących sobie w liberalnej gospodarce, zachłysnęła się skutecznością takiej właśnie polityki, wzrostami wskaźników, rozkwitającą gospodarką. Ale zamieszczała też głosy ostrzegające, a ostatnio sercem była nawet – jak mi się wydaje – za Razem.
Zresztą, sądzę, że intencją nie jest zachęcenie ludu polskiego do przyjmowania uchodźców, bo ich na polskim horyzoncie nie widać. Ani nawet, jak w pierwszym odruchu pomyślałam – próba wychowania tutejszych nazistów, może tych mniej ekstremalnych, bo to się chyba nie może udać. Sens natomiast widzę w ciągłym niepokojeniu sumień porządnych ludzi, może wrzucą datek na PAH, może znajdą niepotrzebny śpiwór i wyślą go do Grecji. Na skalę światową to zadziałało, patrz: kontrowersyjna publikacja zwłok małego Aylana.
Dzięki za krytyczny, ale merytoryczny wpis. Aż miło podyskutować.

przerabia “pornografię biedy” od swojego początku. Opisy biedy w PGR-ach…Ale jak co do czego w decyzjach politycznych zawsze broniła dogmatów ekonomicznych jak najmniej wrażliwych społecznie. Pokazywanie biedy pokój zagadek Warszawa  nie jest oznaką wrażliwości. Tylko formą onanizmu sumienia zbudowanego na hipokryzji. Dziennikarz na tym zarabia…ci ludzie opisywani nic z tego nie mają. Często wręcz przeciwnie, są wystawieni jako cel dla heiterów. Co już jest zgodne z ekonomiczną linią GW walki z roszczeniowością :)

Przecież tu o żadną wrazliwość nie idzie tylko o selekcję na globalnej rampie. Biedacy w życiu tu nie dojadą z Syrii, Libanu. Zrobią to najsilniejsi, których potrzebuje gospodarka niemiecka. Przy okazji korupcja oczyści ich z kasy ( tak ten przemysł uchodźczy jest pod kontrolą polityczną, setki tysięcy ludzi jak na autostradzie nie są obsługiwani przez jakąś mafię, tylko władza na tym trzyma łapę) , a na miejscu jeszcze Merkel zadecydowała, że kosztowności z walizek im zabierze  Pokazywanie dzieci jest elementem tej akcji. Jak szły same chłopy media ciągle mówiły o syryjskich dziewczynkach. Nie było żadnych niemal, same chłopy. Dziś media piszą : wtedy szły same chłopy, ale dziś już idą dzieci  Robi się PR uchodźczy i żeruje na ludzkim nieszczęściu, żeby przejąć tamtejszą klasę średnią. Co będzie z Syrią ogołoconą z młodzieży, która się uczyła? Dalej będzie się ją doić z ropy tym razem przykrywając ropociągi flagami ISIS.

przede wszystkim ja bym się zapytał matki z dziećmi czy idzie do Polski.
Później bym się zapytał ile minut byłaby w Polsce , gdyby ktoś na siłę by ją tam zaciągnął.
A później bym się zapytał Merkelowej :
- gdyby w Polsce było 1 mln imigrantów , jak długo istniałby strefa szengen?