pokolenie

e same przyklady mamy w polsce…. Klasyczne podbienstawo polskich uniwersytetow z polskimi- katedry kolesi zatrudniajacych swoich, nie mmowiac juz o korporacjach prawniczych… Ta nagromadzona mloda energia musi kiedys eksplodowac – to naturalny proces po portestach z lat 60 kolejne dekady byly czesciowow spokojne, ale przyjdzie nastepna “wiosna lodow”. Miejmy nadzieje ze dla dobra wszystkich mlodych…. To co jest w tym najgorsze to nie małe zarobki na starcie ale kompletny brak perspektyw. Takim krajom jak Grecja, Włochy czy Hiszpania bokiem wychodzi tak chwalone w Polsce uelastycznianie czasu pracy. “32-letnia Barbara Foglieni. Ukończyła biotechnologię i mikrobiologię, odkryła niebezpieczną, bo niewykrywalną dotychczasowymi testami odmianę wirusa AIDS, tzw. HIV-1. Zapraszana na konferencje i odczyty przez uniwersytety w USA i Wielkiej Brytanii, we Włoszech nie ma stałego zatrudnienia. Pracuje na kolejnym krótkim kontrakcie w szpitalu w Lecco za 1000 euro miesięcznie, a w marcu będzie bezrobotna.” – szlag mnie trafia, kiedy czytam komentarze mądrych inaczej, co to wszystko w życiu już zrozumieli i są tak zadufani w sobie żeby udzielać nauk innym. Przykład Barbary Foglieni rzeczywiście dobrze wpisuje się w twoją teorię o “bandzie nieudaczników, kalek życiowych i niepełnosprawnych umysłowo kretynów”. Do jakich sam udowodniłeś, że się zaliczasz.Na tych przykładach widać że na dłuższą metę to do niczego dobrego nie prowadzi. Praca na permamentnych kontraktach i umowach o dzieło nie pozwala niczego poważnego w życiu zaplanować, ani posiadania dziecka ani kupna mieszkania ani ścieżki kariery (no bo skąd wiem co będę robił za 2 miesiące i czy w ogóle będę miał pracę?). Taki system pracy dobry jest dla pracodawców bo pozwala wymieniać ludzi jak klocki, ale jak widać na przykładach, pwoduje to duże szkody w społeczeństwie. No i widzicie jak łatwo uniknąć Rewolucji ! Zakazać umów na czas określony i umów na dzieło. Każdy Grek, Włoch, czy Polak powinien mieć ETAT – najlepiej na 40 lat i to w jednym “zakładzie pracy” Wtedy będzie dobrze, a “czasowe przerwy w pracy” spowodowane będą jedynie “okresowymi niedoborami masy towarowej” – rzecz jasna winnymi bedą spekulanci.