Marsz na wschód

„Jakby nie patrzeć – wojna 1920 r zaczęła się od Kijowskiej wyprawy J. Piłsudskiego a czy było to działanie wyprzedzające ( koncepcja eksportu rewolucji L. Trockiego) czy agresja ? Otwarte pole do „zadyskutowania się” na amen(t)”
Ziuk w nosie miał koncepcje Trockiego. On w żaden eksport rewolucji, który niby miał być dokonany przez te pogardzaną przez niego, bosonogą Armia Czerwoną, po prostu nie wierzył. Wierzył natomiast świecie w nagradzanie swoich legionistów ziemiami. A te były, rozlegle, uoj jak rozlegle, na wschodzie. Wiec on parł na wschód po ziemie. A nie tam w celu jakichś niby działań wyprzedzających niby coś tam.
Tzw. koncepcja Trockiego została napompowana propagandowymi bździnami gdy trzeba było zacząć rozsławiać, na cały Bozy świat, Cud na Wisłą. Ten przez księdza Skorupkę uczyniony. (Thanks, Rybeńko. Co ja bym bez ciebie zrobił)Józef Piłsudski, a właściwie jego „obóz” nie tylko gen. Zagórskiego ma „na sumieniu”.
W nieco mniej dramatycznych okolicznościach zakończył życie gen. Rozwadowski – faktyczny „autor” cudu nad Wisłą.
W okresie międzywojennym obóz piłsudczykowski wprost oskarżany był o otrucie gen. Rozwadowskiego. Wg jednych wersji – startym na proszek szkłem wg. innych – pociętym końskim włosiem. Wersje i domysły stąd, że obóz ówczesnej władzy związany z J. Piłsudskim zabronił przeprowadzenia sekcji zwłok generała. Znamienny jest też fakt, że zwłoki gen. Rozwadowskiego po pogrzebie „wyparowały”. Generał zgodnie ze swoim życzeniem miał być pochowany na Cmentarzu Obrońców Lwowa i podobno tak się stało, tyle że – jak się okazało- grób gen. Rozwadowskego na tym cmentarzu okazał się …. pustym. Gdzie faktycznie gen. Rozwadowski został pochowany – do dzisiaj nie wiadomo.
Dyskutując na temat kto zaczął wojnę polsko – bolszewicką w 192o r
nie zapominajmy, że od lipca 1919 toczyły się polsko – bolszewickie rozmowy w Moskwie i Białowierzy a w końcu w białoruskich Mikaszewiczach r w czasie których strona polska zobowiązała się do
powstrzymania działań wojennych p-ko bolszewikom (misja kpt. Boernera). Trwało więc coś w rodzaju nieformalnego – ze strony polskiej – zawieszenia broni, które Piłsudski – wyprawiając się na Kijów w kwietniu 1920 r – złamał.
Smaczku tamtym wydarzeniom dodaje, że powstrzymujac się od działań wojennych p-ko bolszewikom Józef Piłsudski „pomógł” im „załatawć” gen. Denikina dokładając swój udział w zwycięstwo proletariackiej rewolucji w Rosji gdyż, aby było jeszcze ciekawiej to w tym samym czasie (od lipca 1919 r ) w Taganrogu toczyły się także rozmowy z gen..Denikinem. Denikin chciał Rosji do Wisły natomiast bolszewicy oferowali Pisłudskiemu – niczym Zagłoba Inflanty Karolowi Gustawowi – Litwę i Białoruś. Piłsudski „chciał” także Ukrainę będąc zobowiązanym wobec. S. Petlury, na co „czerwoni” nie chcieli się zgodzić mając wobec Ukrainy i Ukraińców własne plany. Jakby nie patrzeć – wojna 1920 r zaczęła się od Kijowskiej wyprawy J. Piłsudskiego a czy było to działanie wyprzedzające ( koncepcja eksportu rewolucji L. Trockiego) czy agresja ? Otwarte pole do „zadyskutowania się” na amen