lwica

W 2004 aresztowano męża Aleksandry Jakubowskiej w związku z oszustwem przy ubezpieczenia elektrowni w Opolu. W październiku 2006 była posłanka została zatrzymana przez funkcjonariuszy CBŚ za przyjęcia korzyści majątkowej w wysokości około 500 tys. zł, również w związku z tzw. aferą łapówkarską przy ubezpieczeniu opolskiej elektrowni. 10 lipca 2006, znajdując się w stanie nietrzeźwości, w Podkowie Leśnej potrąciła rowerzystę. W marcu 2008 Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał wyrok Sądu Rejonowego w Grodzisku Mazowieckim, skazujący ją za prowadzenie w takim stanie pojazdu mechanicznego (…) W lipcu 2008 Aleksandra Jakubowska została uznana za winną i skazana na karę 8 miesięcy pozbawienia w sprawie zmian w ustawie o radiu i telewizji (dotyczący słów “…lub czasopisma”). Czegoś tu nie rozumiem. Co chwila teraz czytamy jakiś wywiad z którąś z “twarzy” lewicy. I w artykułach co chwila padają takie słowa jak: wyrok, kasacja, umorzony, podejrzenia, afera, w zawieszeniu, przedawniony, korzyści majątkowe, oskarżenie, zatrzymanie, przesłuchanie, CBŚ, CBA itd. A nigdzie nie czytamy odsiadka 12 lat. O co tu chodzi? Dlaczego nikt z tej wylęgarni kryminalnej patologii nie poszedł siedzieć choć na dekadę? I dlaczego znowuż robi się z nich “specjalistów”.  Czegoś tu nie rozumiem. Była skazana prawomocnym wyrokiem i twierdzi, że zawdzięcza to swoim kolegom ? To znaczy co zawdzięcza ? Że brała udział w korupcji, czy że koledzy ją skazali ? A może obwinia kolegów o to, że jej nie wybronili i nie zatuszowali afery ? W każdym razie – nie zamierza wracać do polityki i to jest jedyna pozytywna wiadomość z tego wywiadu.