cinkciarz

Cinkciarz.pl opublikował informację o pracach mających na celu usunięcie awarii. Przyczyną usterki, okazało się być przeciążenie serwerów, spowodowane przekraczającą ich możliwości liczbą wejść na witrynę internetową Cinkciarz.pl.

Po kilku godzinach kłopot został zażegnany. Jakoś nazwa “cinkciarz” nie wzbudza we mnie zaufania. Nie wiem, może jestem staroświecki? Ale dokładnie pamiętam, czym za komuny zajmowali się cinkciarze. Niestety nie działa to jak by się chciało-można przypiąć tylko konto w Polsce-nie działa na konta w bankach w UK-nie można robić zakupu w złotówkach i mieć funtów w UK czy sprzedać funtów z UK i mieć na koncie w Polsce-trzeba im zrobić przelew na konto w Polsce-niestety nie jest to wtedy tanio: Kurs GBP w skupie w tym śmiesznym wirtualnym kantorze dziś przed południem wynosił ok.4.94 PLN/GBP. W pierwszym lepszym kantorze,który napotkałem zapytałem ile zapłacą za 7 200 GBP.Dostałem po krótkiej konsultacji właścicieli kantoru 4.97 PLN za GBP! Po co cinkciarzowi tak dokładne prześwietlanie klientów. Wyciągają wszystkie dane osobowe z numerami dowodu osobistego, adres, telefony, pesel, NIP firmy. Każdego klienta prześwietlają do spodu. Gdzie ochrona danych osobowych. Wymiana walut to zwykła transakcja handlowa. Cinkciarz to firma z obcym kapitałem. Czy chodzi o gromadzenie danych o Polakach? Czy pewnego dnia klienci się obudzą na wezwanie jakiegoś banku o spłatę nie zaciągniętego kredytu?